Yama Custom Knives

Lata pracy w kuchni nauczyły go czuć narzędzie. Kolejne lata przy tokarce CNC, w rodzinnej firmie zajmującej się obróbką metali, sprawiły, że metal i stal stały się jego codziennością. W którymś momencie te dwa światy się złożyły.Wszystko zaczęło się od noża wiedźmina na imprezę przebieraną. Nóż nie miał nic wspólnego z nożem - nawet ostry nie był. Ale szlify, tworzenie, podstawy podstaw, które pokazał mu brat, sprawiły, że zaczął myśleć: może spróbuje dalej.
Nazwa Yama narodziła się przypadkiem. Konrad pracował w pracowni bez okien, którą żona nazywała 'jamą', wołając go do pomocy. Coś tu się zazębiło: jama jako pracownia, Yama jako góra - Fujiyama. A on, Polak pracujący na japońskiej stali z huty Takefu, szlifujący noże w japońskich kształtach, według japońskiej tradycji.
Konrad świadomie skupia się na kilku modelach - chce osiągnąć bardzo dobrą jakość, a nie tworzyć wszystko jako tako. Najważniejsze jest, żeby noże służyły długi czas, na lata. Laminaty z rdzeniem ze stali Takefu, jak najcieniej za krawędzią tnącą, linia laminacji, która zawsze jest inna - przy tym naprawdę się skupia. 'Nie myślę wtedy o niczym szczególnym, nie myślę o wakacjach albo problemach codzienności. Po prostu jestem tu i teraz, skupiony - i to jest najfajniejsze.' Dzięki nożom ma ciągle kontakt z ludźmi z dawnej branży - bo, jak sam mówi, większość kucharzy ma bzika na punkcie noży.
Nazwa Yama narodziła się przypadkiem. Konrad pracował w pracowni bez okien, którą żona nazywała 'jamą', wołając go do pomocy. Coś tu się zazębiło: jama jako pracownia, Yama jako góra - Fujiyama. A on, Polak pracujący na japońskiej stali z huty Takefu, szlifujący noże w japońskich kształtach, według japońskiej tradycji.
Konrad świadomie skupia się na kilku modelach - chce osiągnąć bardzo dobrą jakość, a nie tworzyć wszystko jako tako. Najważniejsze jest, żeby noże służyły długi czas, na lata. Laminaty z rdzeniem ze stali Takefu, jak najcieniej za krawędzią tnącą, linia laminacji, która zawsze jest inna - przy tym naprawdę się skupia. 'Nie myślę wtedy o niczym szczególnym, nie myślę o wakacjach albo problemach codzienności. Po prostu jestem tu i teraz, skupiony - i to jest najfajniejsze.' Dzięki nożom ma ciągle kontakt z ludźmi z dawnej branży - bo, jak sam mówi, większość kucharzy ma bzika na punkcie noży.
Tradycja w technice i kształtach, jakość widoczna w każdym szlifie.
Co wyróżnia noże z pracowni Yama?

Japońska stal Takefu
Laminaty z rdzeniem ze stali z huty Takefu - jednej z najbardziej cenionych w japońskim nożownictwie. Konrad świadomie wybiera ten materiał, bo trzyma ostrość i daje charakterystyczną linię laminacji, która za każdym razem wygląda inaczej.
Tradycyjne szlify i kształty
Japońskie kamienie, japońskie szlify, japońskie kształty noży kuchennych. Każdy nóż schodzi cienko za krawędzią tnącą - tak, jak nauczyła tego tradycja. Bez kompromisów po stronie geometrii.
Kilka modeli, pełna uwaga
Konrad skupia się na kilku modelach zamiast robić wszystko po trochu. To świadomy wybór: lepiej zrobić mniej noży, ale tak, żeby służyły latami. Wizualność musi iść w parze z jakością.“Nóż powinien być przedłużeniem ręki. Musisz czuć z nim więź.”
Jak dojechać
Lublin, Lubelskie
Opinie
Pracujemy nad tą sekcją.Już niedługo będziesz mógł oceniać i czytać opinie innych użytkowników.
Dane kontaktowe
Strona: instagram.com/yama_custom_knives

